Polska jest wyjątkowym krajem a Polacy wyjątkowym narodem. Naszą Królową jest Matka Boża, której opiece i wstawiennictwu zawdzięczamy tak wiele, że na pewno nie możemy sobie tego nawet wyobrazić. Obrona Częstochowy, cud nad Wisłą, gdy zaczniemy poznawać historię Polski, tyle, że nie z najnowszych źródeł (niestety), a najlepiej z tekstów źródłowych i relacji z tamtych czasów, znajdziemy dokładne informacje, o wielkiej błagalnej modlitwie jaką naród polski zanosił przed tron Boży, za wstawiennictwem Matki Bożej, odmawiając we wszystkich kościołach Różaniec. Królowie i wojsko modlili się przed bitwami, upraszając ratunek dla Polski, uczestnicząc we Mszach Świętych sprawowanych w tej intencji, nawet dwóch dziennie. Przypomnijmy pieśń, z jaką wyruszono do boju pod Grunwaldem – Bogurodzica.
I przyszedł czas, niezwykle doniosła chwila, gdy Matka Boża sama, objawiając się w niezwykłym majestacie, powiedziała podczas objawień, abyśmy nazywali Ją Królową Polski. To niepojęte wyróżnienie i wielka łaska dla naszego narodu. Ale i wielkie zadanie. Wielokrotnie nas ratowała, ukazywała drogę, napominała i podtrzymywała na duchu.
Papież Innocenty XII powiedział do hetmana Stanisława Jabłonowskiego: „Szczęśliwe narody, które mają taką historię, jak Polska, szczęśliwszego od was nie widzę państwa, gdyż wam jedynym zechciała być Królową Maryja, a to jest zaszczyt nad zaszczyty i szczęście niewymowne obyście to tylko zrozumieli sami”. Słowa te odnoszą się do faktu objawienia Matki Bożej, że chce, aby ją nazywać Królową Polski.
Jeśli chodzi o samą Polskę i opiekę nad nami Matki Bożej, to nie starczy ani tego tekstu ani tomów książek. Ale odpowiedzmy na podstawowe wcześniej pytanie. Czy wiemy, że tytuł Królowej Polski został ogłoszony w… nadtyreńskim Neapolu włoskiemu jezuicie? Podczas objawienia 14 sierpnia 1608 roku Matka Boża powiedziała do ojca Giulioa Mancinelli”– „Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie.”
Obecnie mało, naprawdę mało Polaków wie, iż Matka Boża objawiła się, we Włoszech w Neapolu w 1608r. a później w Krakowie, podczas Mszy Świętej odprawianej w Katedrze na Wawelu, w wielkiej dostojności, aby powiedzieć nam jak bardzo nas ukochała oraz, żebyśmy nazywali ją Królową Polski.
O. Giulio Mancinelli był mistrzem nowicjatu Jezuitów w Rzymie i opiekunem Stanisława Kostki – naszego wielkiego świętego – pod wrażeniem którego pobożności i świadectwa wiary był on i wszyscy, którzy go znali a zmarł Stanisław 15 sierpnia 1568r. Przed śmiercią mówił o ufności w miłosierdzie Boże a w ostatniej chwili powiedział współbraciom, że przyszła po niego Matka Boża. Ojciec Giulio Mancinelli był niezwykłą osobą, o niezwykłych charyzmatach, dzięki łasce Bożej jego głoszenie wzbudzało wiele nawróceń, a podróżował wiele. Ojciec Giulio przebywając w Neapolu a miał już prawie 70 lat, 14 sierpnia 1608 roku wspominał upłynięcie 40 lat od śmierci Stanisława Kostki, którego cenił i którego starał się naśladować, modlił się w swoim klasztorze przy jezuickim kościele Gesu Nuovo w Neapolu – gdy nagle zobaczył Matkę Bożą, wyłaniającą się z obłoku, w purpurowym płaszczu, z Dzieciątkiem na ręku. U jej stóp klęczał młodzieniec w aureoli, rozpoznał w nim św. Stanisława Kostkę.
Matka Boża zapytała włoskiego jezuitę: – Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie. Ojciec Giulio wykrzyknął: – Królowo Polski Wniebowzięta módl się za Polskę! Po objawieniu powiedział on do współbraci następującymi słowy: – Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza, po czym dodał: – Królowo Polski, módl się za nami. Radosna wieść szybko rozeszła się wśród Jezuitów, dotarła tak też do ks. Piotra Skargi, że „sama Bogarodzica kazała się nazywać Królową Polski” oraz o świętości Stanisława Kostki.
A oto co o ciągu dalszym wydarzeń powiedział 3 maja 2013 roku wygłaszając Homilię na Jasnej Górze, Przewodniczący Episkopatu Polski Abp Józef Michalik: (…) Po zbadaniu sprawy przez przełożonych polecono udać się zakonnikowi z pielgrzymką do Polski i samemu Królowi Zygmuntowi III Wazie przekazać tę wspaniałą nowinę. Kiedy w 1610 roku odprawiał Mszę Świętą w Katedrze na Wawelu objawienie powtórzyło się, a było to 8 maja 1610 roku, podczas Mszy Świętej; jedyne takie objawienie Maryi Matki Boga na świecie gdzie Matka Jezusa ukazała się w szatach Królewskich i w czasie trwającej Mszy; Maryja oznajmiła: „Jam jest Królowa Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci zawsze będę, jakom jest teraz, Miłościwą.” Objawienie to zostało spisane w ówczesnych dokumentach (Vita P. Julii Mancinelli, p. 116-117) i potwierdzone przez ówczesnego Papieża Aleksandra VII oraz Papieża Piusa IX.(…)
15 sierpnia 1617r., gdy zakonnik ponownie przebywał w klasztorze w Neapolu, objawiła się mu wychodząc z obłoku Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku w wielkim majestacie, mówiąc, że za rok ujrzy ją w chwale Niebios, ale Tu jednak, na ziemi, aby nazywał Ją zawsze Królową Polski. Ojciec Giulio zmarł rok później, 50 lat po śmierci swego wychowanka, w przeddzień święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Rozpoczął się z inicjatywy Polaków proces beatyfikacyjny, który wstrzymano z powodu kasacji zakon Jezuitów w 1773r. Jak wspaniale byłoby, aby go wznowić z wdzięczności dla Matki Bożej za objawienia tak ważne – od Niej dla Polaków oraz z wdzięczności dla Ojca Giulio Mancinellego za jego umiłowanie Polski, polskich świętych, za dzieło mu Matka Boża zawierzyła.
Należy pamiętać, że kilka dni po 1 kwietnia 1656r., czyli ogłoszeniu Matki Bożej Królową Korony Polskiej przez króla Jana Kazimierza, w katedrze odbyło się nabożeństwo, na którym odśpiewano Litanię Loretańską a nuncjusz apostolski Pietro Vidoni dodał do niej wezwanie: „Regina Regni Poloniae, ora pro nobis”, „Królowo Królestwa Polskiego, módl się za nami”, które zgromadzeni trzykrotnie powtórzyli. W Litanii Loretańskiej modlimy się nadal, Królowo Polski – módl się za nami.
Choć wiele krajów uznało ją za swoją Królową, Ona wybrała Polskę na swoje szczególne królestwo i ogłosiła to! Odpowiedzią Polaków na Jej apel podczas krakowskiego objawienia na Wawelu, jest korona na wieży Kościoła Mariackiego.
Matka Boża troszczy się o nas cały czas, znamy Jej cudowne interwencje. Najbardziej Maryjnym miejscem w Polsce jest Sanktuarium w Częstochowie, a szczególnym: kaplica klasztorna z cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej. Przyjęło się, że obrazem Królowej Polski jest obraz Matki Bożej Częstochowskiej a „Częstochowa” Jej stolicą. 8 września 1717 roku obraz ten jako drugi po Watykanie, na świecie, ukoronowano papieskimi koronami. Trwa tam nieprzerwany ciąg cudów.