10 sierpnia jako pielgrzymi duchowi pod przewodnictwem ks. Jakuba odbyliśmy ostatni etap naszej pielgrzymki. Udaliśmy się autokarem do Częstochowy, by tam w Alei Najświętszej Maryi Panny dołączyć do naszych braci i sióstr, którzy przez dziewięć dni wędrowali do Maryi pieszo. Dołączyliśmy do grupy 5 – tej – oleśnickiej. Zostaliśmy przyjęci i powitani bardzo serdecznie, także przez przewodnika grupy pieszej ks. Teodora. W jedności, z radością i śpiewem na ustach, a co niektórzy nawet tanecznym krokiem, ruszyliśmy aleją, by pokłonić się naszej Królowej i Matce. Nasze serca przepełniała ogromna radość, pokój, miłość i oczekiwanie na TEN najważniejszy moment. U stóp Jasnej Góry powitał nas główny przewodnik 39 Pielgrzymki Wrocławskiej – ks. Orzechowski, który powiedział między innymi: Bądźcie dobrymi apostołami, bo świat takich potrzebuje. To poważne i niełatwe zadanie, ale z Maryją, w Maryi i dla Maryi wszystko jest możliwe.

Z wielkim przejęciem szliśmy dalej – na spotkanie z tą, którą Jezus wybrał nam na Matkę. W kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej kolejne powitanie – tym razem witał nas ojciec duchowny pielgrzymki – ks. H. Wachowiak. Wtulmy się w ramiona Matki i w Jej ręce złóżmy wszystkie swoje troski – powiedział. To była najpiękniejsza chwila. Po niejednej twarzy spływały łzy, łzy miłości, wdzięczności, radości, a czasem i bezsilności. To w Maryi cała nasza nadzieja, bo Jej Jezus zawsze wysłucha. Ona jest tą, która rozdziela łaski dane z Nieba.

Zwieńczeniem pieszej i duchowej wędrówki na Jasną Górę była eucharystia, której przewodniczył biskup J. Kiciński. Na Jasnej Górze wszyscy pielgrzymi czują się jak w domu matki – powiedział do nas w swoim kazaniu biskup J. Kiciński. Niech wasze serca przepełnia duma i radość – mówił – jesteś Dzieckiem Bożym. Z różańcem w ręku jesteście świadkami dla niewierzących i dla ludzi małej wiary. Jasna Góra to miejsce postanowień, przemyśleń. Tu pielgrzymka dopiero się zaczyna. Każdego z nas Maryja trzyma w swych dłoniach. Jezus pragnie, abyśmy stawali się Jej dziećmi. Do końca życia pozostaniemy Jej dziećmi. A dziecko słucha swojej Matki i wpatruje się w Nią, by nie stracić Jej z oczu. Daje się Jej prowadzić. Bądźcie gotowi podjąć współpracę z Maryją. By usłyszeć głos Matki, trzeba spojrzeć na Jej życie. Ona uczy, jak miłością odpowiadać na miłość. Potrzeba nam słuchać Maryi, bo Ona pomoże nam zbudować nasze domy na skale. Słowa biskupa są dla nas jak drogowskazy na naszej drodze do nieba.

Maryjo, naucz nas być dziećmi Bożymi, które ufają Bogu i Jemu wszystko zawierzają. Dziećmi, które pragną prawdziwej wolności, która szuka dobra drugiego człowieka. – prosił Maryję ks. J. Kiciński a my razem z Nim.
Bierzemy Cię dziś, Maryjo do siebie, do naszego domu. – razem z biskupem wypowiadało to zdanie pewnie niejedno słuchające tego kazania serce i prosiliśmy Ducha św. – Ożywiciela, który towarzyszył na w czasie pielgrzymki:

Przyjdź Duchu św. i napełnij nasze serca miłością. Przyjdź Duchu św. i odnów oblicze tej ziemi, którą jest nasza Ojczyzna.

Po Eucharystii ks. Orzechowski powiedział nam jeszcze:
To wielka łaska dla nas, że możemy tu być. Pamiętajmy! Jesteśmy dziećmi Maryi!

Dziękujemy Ci, Maryjo. Niech się stanie wszystko, co chcesz uczynić na ziemi. Niech się stanie dla wszystkiego, co czynisz w niebie. Niech się stanie na wszystko, co zechcesz uczynić w naszych duszach, sercach i życiu, by dla Ciebie było w nas miejsce i by Jezus Chrystus, Twój Syn, był w nas czczony i wielbiony teraz i na wieki.

 

tekst: Małgorzata Sawczak

 

 

foto: Roman Faryś